Najczęściej wygląda to tak: ktoś kupuje urządzenie do elektrostymulacji twarzy albo zapisuje się na zabieg, bo „ma podnieść owal” i „zrobić lifting bez skalpela”. Potem pojawia się nowość, której w reklamach prawie nie ma: mrowienie, ból, dziwne skurcze mięśni albo wysypka po żelu przewodzącym. Elektrostymulacja potrafi dać fajny…
Czytaj dalej